Walka ze smogiem

W dokumencie „Zielone Sejmiki” Partii Zieloni, wskazaliśmy siedem głównych zadań dla zielonych radnych w sejmikach. Na pierwszym miejscu – i to nie jest absolutnie dzieło przypadku – mówimy o czystym powietrzu.

Sytuacja w tym zakresie jest dramatyczna – Polska śmierdzi.

To nie jest tylko nieprzyjemne! Od drobnych pyłów PM10, PM2,5 i innych zanieczyszczeń umiera rocznie w Polsce ponad 50 tysięcy ludzi. To są śmierci przedwczesne, to jest cierpienie, którego możemy i musimy uniknąć, to są koszty opieki nad chorymi i umierającymi, które możemy przeznaczyć na inne cele.

Napisałem, że możemy i jestem absolutnie o tym przekonany, że możemy! Według niektórych szacunków WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) smog przynosi coroczną stratę w budżecie państwa w wysokości około 380 miliardów złotych. Dla porównania program rządu PiS 500+ kosztuje budżet ok. 22 miliardów rocznie. Ale przyjmijmy, że te szacunki są błędne i uznajmy, że tracimy przez smog tylko 190 miliardów rocznie. Z danych GUS (raport GUS) wiemy, że domów jednorodzinnych jest w Polsce około 5 milionów, a szacunkowy koszt instalacji do ogrzewania gazem (piec, armatura, instalacje) to około 20 tysięcy złotych. Jeśli szacunki WHO tylko w połowie są prawdziwe, to wydając z budżetu Państwa jednorazowo sto miliardów złotych na wymianę wszystkich piecy węglowych na gazowe, ratujemy połowę wskazanych powyżej istnień ludzkich. Co roku! Czyli budżet wydaje raz 100 miliardów, a uzyskuje z tego powodu 95 dodatkowych miliardów każdego następnego roku.

Mam świadomość, że podałem szacunki, a nie dokładne liczby. Jednak wyraźnie widać, że Państwo Polskie  inwestując z budżetu w wymianę piecy węglowych na gazowe u swoich obywateli ma zwrot z inwestycji i zyski najdalej w drugim, może trzecim roku. Każdy przedsiębiorca dałby się za taki biznes pokroić. Dlaczego Państwo Polskie nie chce zrobić tego złotego interesu? Bo w układzie, gdy każde ministerstwo rządzi sobie resortowo, to żadnemu ministrowi nie zależy, aby jego wydatki przynosiły pożytki i efekty w innym resorcie. Minister Środowiska musiałby zainwestować w projekt wymiany piecy, a pożytki odnotowałby Minister Zdrowia i Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej! Dodatkowo w system polityczny (co cztery lata wybory) wmontowana jest krótkowzroczność i politycy nie są zainteresowani planami i projektami, które przyniosą efekty za cztery kadencje.

Czy będziemy umierać dalej? Prawdopodobnie tak. Ale, jeśli wyborcy stwierdzą, że nie chcą dalej umierać przez smog, to jest wyjście – Partia Zieloni naprawdę to zmieni. Wystarczy wybrać do władz samorządowych jej kandydatki i kandydatów.

Na zdjęciu: Partia Zieloni, w walce ze smogiem, sadzi symbolicznie drzewo, foto: Wojciech Kubalewski