Nie ma co liczyć na to, że obecny rząd postawi na rozwój OZE. Ambitne plany ich wspierania muszą wypłynąć z samorządów. Będzie to jednym z naszych priorytetów w sejmikach. Każdy z nas, przy odpowiednich warunkach prawnych oraz wsparciu finansowym samorządu, może produkować energię na własne potrzeby: z biomasy, wiatru czy słońca. Możemy być prosumentami: jednocześnie producentami i konsumentami energii. Oznacza to oczywiście znaczne ograniczenie wydatków na prąd czy ogrzewanie.